Nowy rozdział :)
Przepraszamy, że tak późno ale Wika miała próbny test kompetencji, a ja mega obowiązków związanych z gimnazjum... Mam nadzieję, że nam wybaczycie :***
ZAPRASZAMY DO CZYTANIA ;)
A i pojawią się tu nowe miejsca i serial z Anglii ... Tu dam wyjaśnienia do nich bo niekażdy wie co i gdzie to jest :**
The Movement Cafe, Greenwich, powstało w 16 dni, tuż przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpijskich 2012. Kawiarnia usytuowana jest w industrialnym otoczeniu, a jej powierzchnia jest naprawdę malutka! Najwięcej przestrzeni zajmuje mini amfiteatr, na którym odbywają się wieczory z muzyką na żywo lub poświęcone poetyce.
Pomysłowa, drewniana kawiarenka wykonana jest także z materiałów poddanych recyklingowi! Meble powstały z odzyskanych blatów laboratoryjnych, poszewki na ozdobne poduszki to stare latawce, ozdobne tabliczki wiszą na starym rusztowaniu, a całość to praktycznie ręczną robota!
Pomysłowa, drewniana kawiarenka wykonana jest także z materiałów poddanych recyklingowi! Meble powstały z odzyskanych blatów laboratoryjnych, poszewki na ozdobne poduszki to stare latawce, ozdobne tabliczki wiszą na starym rusztowaniu, a całość to praktycznie ręczną robota!
Love Actualle (To właśnie miłość) – brytyjska bożonarodzeniowa komedia romantyczna w reżyserii i według scenariusza Richarda Curtisa w gwiazdorskiej obsadzie (enseble cast), głównie brytyjskich aktorów. Osnową historii, która ma dowieść, że miłość przenika całe nasze życie, jest 10 historii z życia kilkunastu osób rozgrywających się w okresie przedświątecznym. Bohaterowie kochają, są kochani, a czasem nie mogą kochać, szukają miłości lub niewłaściwie lokują swą miłość, wreszcie ich miłość poddawana jest rozmaitym próbom. Wszyscy bohaterowie spotykają się w scenie końcowej na lotnisku Heathrow.
*Hazza*
Wstałem o 12:00 ...
Kompletnie zapomniałem, że o
12:30 mam randkę z Julie ....
-Zayn gdzie jest moja koszula ? - spytałem
siedzącego w salonie przyjaciela.
- Jaka znowu koszula ? - zaśmiał się pytając.
-No ta ... ta w krate.... - odpowiedziałem..
-A no tak widziałem, jest w pokoju
Horana ... Lou podrzucił mu ją wczoraj .. - poinformował mnie.
-O wielkie
dzięki, a Ola z Niallem są u sb ? - spytałem.
- Nie, poszli nie tak dawno na
zakupy - uśmiechnął się.
![]() |
| The Movement Cafe |
-Dobra spox - uśmiechnąłem się.
Wdrapałem się na górę
po schodach i wziąlem od Niallera swoją własność. Ogarnąłem włosy, włożyłem na
siebie ubrania i wybiegłem z domu mówiąc Malikowi gdzie się wybieram. Po 5
minut byłem już na miejscu. Na szczęście moja ukochana też dopiero co przyszła.
- hej, skarbie - powiedzialem, całując ją w usta.
-Hej, idziemy do The Movement
Cafe ? - zapytała.
- jasne, kocham to miejsce.... tam jest słodko i kolowo.
-
uśmiechnąłem się łapiąc ją za rękę. - więc ruszamy - po tych słowach dostałem
buziaka w policzek i poszliśmy do naszej kawiarni.
*Wika*
- hejo
skarbie... pobódka - powiedział budząc mnie Lou.
- czesc, co tak pięknie
pachnie ? - spytałam
- to miała być niespodzianka... czy ten zapach musiał to
popsuć... - pociągnął
- więc co to jest ? - dopytałam
- przyniosłem mojej
ukochanej śniadanie do łożka ....
- powiedział do mnie lecz wogule się nie
ruszył z miejsca....
- dziękuje, nie trzeba było, Kocham Cię Louis... -
wyszeptałam
- ale to nie dla ciebie...
- wymówił Lou z powagą. -
myślałam....... Lou co to ma znaczyć....
- zapytałam ze łzami w oczach. - no
tak jakoś wyszło ... - mówił.
- myślałam, że mnie kochasz... myślałam, że
jestem twoją jedyną a ty.... - kończyłam płacząc... Louis nagle wybuchnął
śmiechem i żucił się na mnie łaskocząc mnie i krzycząc:
- JESTEŚ MOJĄ JEDYNĄ
UKOCHANĄ KSIĘŻNICZKĄ, NA KTÓREJ ZALEŻY MI NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE I NIE POZWOLĘ
ABYM KIEDY KOLWIEK CIĘ STRACIŁ!! KOCHAM CIĘ ŻABA ! NABRAŁAŚ SIĘ !
- Ej Lou
okropny jesteś wiesz - wymówiłam ocierając łzy.
- skarbie to z miłości... - po
tych słowach zaczeliśmy się całować...
Potem zjedliśmy śniadanie i zaczeliśmy
się ogarniać.
*Olka*
Właśnie wróciliśmy z Niallem z zakupów. Za dwa dni
mieliśmy wyjechać do moich rodziców, którzy chcieli poznać mojego nażeczonego.
- hej Wam - powiedziałam z Horankiem do siedzących na kanapie Zayna i Perrie.
-
cześć, oglądniecie z nami film ? - witając się spytali.
- ja... - zaczęłam
mówić, gdy nagle Niall zaczął coś dopowiadać.
- tylko najpierw musimy się
spakować - powiedział phszczając mi oczko.
- hehe ok, jakby co jesteśmy tu na
dole.
Pobiegliśmy na górę do naszego pokoju i ustaliliśmy listę rzeczy, które
zabieramy ze sobą. Mojemu nażeczonemu strasznie zależało na zrobieniu jak
najlepszego wrażenia i na zdobyciu zaufania u moivhh rodziców. Siedliśmy na
ziemi i zaczeliśmy składać ubrania do walizek.
- skarbie wiesz co.... - zaczął.
- tak ? - dopytałam.
-Mam nadzieję, że twoi rodzice mnie polubią.... -
wypowiedział.
- kochanie.... oni nawet, kiedy opowiadałam im o tobie wiedzieli,
że jesteś mega. - puściłam mu oczko. Horan podniusł mnie z podłogi przygniutł
do ściany i mocno pocałował.
- kocham Cię - szepnął mi do ucha.
- ja cb też -
odpowiedziałam przytulając go.
*Ann*
Jeju o 8:00 obudził mnie mój
wspaniały brat Jordan . Ma 7 lat i wrzeszczy jak szalony. To byłby cud gdyby
chociaż na sekundkę się przymknął... Na dodatek mama poprosiła mnie, żebym
wyszła z nim na plac zabaw o 14:00. Suuper... Akurat wtedy jestem umówiona z
Liamem.... Będę miała cudowne spotkanie z ukochanym i z dodatkiem krzyczącego
brata na placu zabaw ... idealnie.... Jeju jest już 12:54. Muszę zacząć się zbierać...
Mama w pracy, brat u kolegi... cały dom dla mnie... Założę czarne rajstopy a na
nie dżinsowe spodenki a na górę ubiorę czarną koszulkę a na wieszk dżinsową
kamizelkę. Zrobiłam sb wyraźny makijaż za pomocą czarnego tuszu, czarnej
kretki, czarnego eylinera i czarnego cienia. Włosy spiełam w niedbały kok. Ok
teraz jestem gotowa. Mój brat właśnie przyszedł. O matko... Był cały usmolony
czekoladą... Musiałam go na szybko przebrać. Ubrałam mu dżinsowe rurki i
kamizelkę w sumie to obydwoje dzisiaj byliśmy ubrani na dżinsowo..Ładnie
piczesałam mu włoski i wyczyściłam okularki. Ok jesteśmy gotowi możemy iść.
Uśmiechnęłam się do niego, założyłam glany, Jordanowi założyłam buty i dodałam
chustkę, wzięłam za rękę i zamknęlam dom. Obok mojego ogrodu czekał już Liam.
-hej kochanie - powiedziałam, całując go w policzek
-hej skarbie - odpowiedział
- widzę, że dzisiaj ktoś nam będzie towarzyszył - uśmiechnął się do mojego
brata.
- Liam bardzo Cię przepraszam ale jakoś tak wyszło... - zaczęłam się
tłumaczyć.
-Ann spokojnie, w niczym mi nie przeszkadza, może się odmłodzimy -
zaśmiał się.
- kocham Cię - szepnęłam
- ja cb też Ann - odpowiedział.
Na placu
zabaw bawiliśmy się świetnie Liam zaprzyjaźnił się z Jordanem. Jordan też go
bardzo polubił bo nie odstępywał go na krok. W sumie to cieszę się, że go z
nami zabrałam.
*Perrie*
- Co oglądamy ? – spytałam siedzącego obok mnie
Zayna
- Co powiesz na ….. ,, Love Actually’’ ? – zaproponował.
- Łał Zayn skąd
wiedziałeś… To moja ukochana komedia romantyczna – dopytałam zadowolona.
- Jak
się kocha swoją dziewczynę na maksa, to stara się o niej wiedzieć jak
najwięcej, skrbie – uśmiechnął się do mnie a następnie dał całusa w usta.
– To
zabieramy się do ogladania . – dodałam włączając film.
Oglądaliśmy go w spokoju
siedząc i jedząc przygotowany wcześniej popcorn i popijalismy to colą. W pewny
momencie odstawił wszystko i zaczął się do mnie przybliżać… Po pewnym czasie
przytulił się do mnie. Siedzieliśmy wtuleni w siebie i już mieliśmy się
pocałować, gdy nagle do domu wparował Harry z Julią. Szybko bez zastanowienia
odsunęłam się od Malika i udawałam jakby nigdy nic do niczego nie doszło.
–
Upss…. Widzę, że przeszkodziłem …. – zaczął Hazza
- Stary, nie ….. nic się nie
stało …. My tylko rozmawialiśmy…… - powiedział Zayn
- A jednak widziałem coś
innego….. – zaśmiał się.
- Loczek daj spokój – uśmiechnął się mój chłopak.
–
Dobra hehe, ja tylko wpadłem, żeby powiedzieć Wam, że zostaję dzisiaj na noc o
Julie. – wymówił.
– Spoks, miłego wieczoru i nocy – odparł.
Po tej krótkiej
rozmowie Zayn chciał dokączyć to co zaczął…. Całowaliśmy się jak nastolatkowie
na kanapie….. Tego chyba nigdy nie zapomnę..
I jak ? <3 Mamy nadzieję, że jest ok :**
/Olka i Marchewa ;3
.jpg)

NO NARESZCIE! Wiesz ile czekałam na kolejny rozdiizła! Prawie codziennie wchodziłam w nadzieji że jest nowy! Super jest ;) Mam nadzieję że następny rozdział pojawai sie szybciej -_-
OdpowiedzUsuńLoffki <3 ! Jest cudowny ;3 Zapraszam do siebie; http://thelatehouroflove.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń