środa, 22 stycznia 2014

Nowy rozdział :) 
Przepraszamy, że tak późno ale Wika miała próbny test kompetencji, a ja mega obowiązków związanych z gimnazjum... Mam nadzieję, że nam wybaczycie :*** 
ZAPRASZAMY DO CZYTANIA ;)

A i pojawią się tu nowe miejsca i serial z Anglii ... Tu dam wyjaśnienia do nich bo niekażdy wie co i gdzie to jest :** 

The Movement Cafe, Greenwich, powstało w 16 dni, tuż przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpijskich 2012. Kawiarnia usytuowana jest w industrialnym otoczeniu, a jej powierzchnia jest naprawdę malutka! Najwięcej przestrzeni zajmuje mini amfiteatr, na którym odbywają się wieczory z muzyką na żywo lub poświęcone poetyce. 
Pomysłowa, drewniana kawiarenka wykonana jest także z materiałów poddanych recyklingowi! Meble powstały z odzyskanych blatów laboratoryjnych,  poszewki na ozdobne poduszki to stare latawce, ozdobne tabliczki wiszą na starym rusztowaniu, a całość to praktycznie ręczną robota!
Love Actualle (To właśnie miłość) – brytyjska bożonarodzeniowa komedia romantyczna w reżyserii i według scenariusza Richarda Curtisa w gwiazdorskiej obsadzie (enseble cast), głównie brytyjskich aktorów.        Osnową historii, która ma dowieść, że miłość przenika całe nasze życie, jest 10 historii z życia kilkunastu osób rozgrywających się w okresie przedświątecznym. Bohaterowie kochają, są kochani, a czasem nie mogą kochać, szukają miłości lub niewłaściwie lokują swą miłość, wreszcie ich miłość poddawana jest rozmaitym próbom. Wszyscy bohaterowie spotykają się w scenie końcowej na lotnisku Heathrow.


*Hazza* 
Wstałem o 12:00 ...
 Kompletnie zapomniałem, że o 12:30 mam randkę z Julie .... 
-Zayn gdzie jest moja koszula ? - spytałem siedzącego w salonie przyjaciela. 
- Jaka znowu koszula ? - zaśmiał się pytając. 
-No ta ... ta w krate.... - odpowiedziałem..
-A no tak widziałem, jest w pokoju Horana ... Lou podrzucił mu ją wczoraj .. - poinformował mnie. 
-O wielkie dzięki, a Ola z Niallem są u sb ? - spytałem. 
- Nie, poszli nie tak dawno na zakupy - uśmiechnął się. 
The Movement Cafe
-Dobra spox - uśmiechnąłem się. 
Wdrapałem się na górę po schodach i wziąlem od Niallera swoją własność. Ogarnąłem włosy, włożyłem na siebie ubrania i wybiegłem z domu mówiąc Malikowi gdzie się wybieram. Po 5 minut byłem już na miejscu. Na szczęście moja ukochana też dopiero co przyszła. 
- hej, skarbie - powiedzialem, całując ją w usta. 
-Hej, idziemy do The Movement Cafe ? - zapytała. 
- jasne, kocham to miejsce.... tam jest słodko i kolowo.
 - uśmiechnąłem się łapiąc ją za rękę. - więc ruszamy - po tych słowach dostałem buziaka w policzek i poszliśmy do naszej kawiarni. 
*Wika* 
- hejo skarbie... pobódka - powiedział budząc mnie Lou.
 - czesc, co tak pięknie pachnie ? - spytałam 
- to miała być niespodzianka... czy ten zapach musiał to popsuć... - pociągnął 
- więc co to jest ? - dopytałam
 - przyniosłem mojej ukochanej śniadanie do łożka .... 
- powiedział do mnie lecz wogule się nie ruszył z miejsca.... 
- dziękuje, nie trzeba było, Kocham Cię Louis... - wyszeptałam 
- ale to nie dla ciebie... 
- wymówił Lou z powagą. - myślałam....... Lou co to ma znaczyć.... 
- zapytałam ze łzami w oczach. - no tak jakoś wyszło ... - mówił.
 - myślałam, że mnie kochasz... myślałam, że jestem twoją jedyną a ty.... - kończyłam płacząc... Louis nagle wybuchnął śmiechem i żucił się na mnie łaskocząc mnie i krzycząc: 
- JESTEŚ MOJĄ JEDYNĄ UKOCHANĄ KSIĘŻNICZKĄ, NA KTÓREJ ZALEŻY MI NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE I NIE POZWOLĘ ABYM KIEDY KOLWIEK CIĘ STRACIŁ!! KOCHAM CIĘ ŻABA ! NABRAŁAŚ SIĘ ! 
- Ej Lou okropny jesteś wiesz - wymówiłam ocierając łzy. 
- skarbie to z miłości... - po tych słowach zaczeliśmy się całować...
 Potem zjedliśmy śniadanie i zaczeliśmy się ogarniać. 
*Olka* 
Właśnie wróciliśmy z Niallem z zakupów. Za dwa dni mieliśmy wyjechać do moich rodziców, którzy chcieli poznać mojego nażeczonego. 
- hej Wam - powiedziałam z Horankiem do siedzących na kanapie Zayna i Perrie.
 - cześć, oglądniecie z nami film ? - witając się spytali. 
- ja... - zaczęłam mówić, gdy nagle Niall zaczął coś dopowiadać. 
- tylko najpierw musimy się spakować - powiedział phszczając mi oczko. 
- hehe ok, jakby co jesteśmy tu na dole. 
Pobiegliśmy na górę do naszego pokoju i ustaliliśmy listę rzeczy, które zabieramy ze sobą. Mojemu nażeczonemu strasznie zależało na zrobieniu jak najlepszego wrażenia i na zdobyciu zaufania u moivhh rodziców. Siedliśmy na ziemi i zaczeliśmy składać ubrania do walizek. 
- skarbie wiesz co.... - zaczął.
 - tak ? - dopytałam. 
-Mam nadzieję, że twoi rodzice mnie polubią.... - wypowiedział. 
- kochanie.... oni nawet, kiedy opowiadałam im o tobie wiedzieli, że jesteś mega. - puściłam mu oczko. Horan podniusł mnie z podłogi przygniutł do ściany i mocno pocałował. 
- kocham Cię - szepnął mi do ucha. 
- ja cb też - odpowiedziałam przytulając go. 
*Ann* 
Jeju o 8:00 obudził mnie mój wspaniały brat Jordan . Ma 7 lat i wrzeszczy jak szalony. To byłby cud gdyby chociaż na sekundkę się przymknął... Na dodatek mama poprosiła mnie, żebym wyszła z nim na plac zabaw o 14:00. Suuper... Akurat wtedy jestem umówiona z Liamem.... Będę miała cudowne spotkanie z ukochanym i z dodatkiem krzyczącego brata na placu zabaw ... idealnie.... Jeju jest już 12:54. Muszę zacząć się zbierać... Mama w pracy, brat u kolegi... cały dom dla mnie... Założę czarne rajstopy a na nie dżinsowe spodenki a na górę ubiorę czarną koszulkę a na wieszk dżinsową kamizelkę. Zrobiłam sb wyraźny makijaż za pomocą czarnego tuszu, czarnej kretki, czarnego eylinera i czarnego cienia. Włosy spiełam w niedbały kok. Ok teraz jestem gotowa. Mój brat właśnie przyszedł. O matko... Był cały usmolony czekoladą... Musiałam go na szybko przebrać. Ubrałam mu dżinsowe rurki i kamizelkę w sumie to obydwoje dzisiaj byliśmy ubrani na dżinsowo..Ładnie piczesałam mu włoski i wyczyściłam okularki. Ok jesteśmy gotowi możemy iść. Uśmiechnęłam się do niego, założyłam glany, Jordanowi założyłam buty i dodałam chustkę, wzięłam za rękę i zamknęlam dom. Obok mojego ogrodu czekał już Liam. 
-hej kochanie - powiedziałam, całując go w policzek
 -hej skarbie - odpowiedział - widzę, że dzisiaj ktoś nam będzie towarzyszył - uśmiechnął się do mojego brata. 
- Liam bardzo Cię przepraszam ale jakoś tak wyszło... - zaczęłam się tłumaczyć. 
-Ann spokojnie, w niczym mi nie przeszkadza, może się odmłodzimy - zaśmiał się. 
- kocham Cię - szepnęłam 
- ja cb też Ann - odpowiedział. 
Na placu zabaw bawiliśmy się świetnie Liam zaprzyjaźnił się z Jordanem. Jordan też go bardzo polubił bo nie odstępywał go na krok. W sumie to cieszę się, że go z nami zabrałam. 
*Perrie* 
- Co oglądamy ? – spytałam siedzącego obok mnie Zayna 
- Co powiesz na ….. ,, Love Actually’’ ? – zaproponował. 
- Łał Zayn skąd wiedziałeś… To moja ukochana komedia romantyczna – dopytałam zadowolona. 
- Jak się kocha swoją dziewczynę na maksa, to stara się o niej wiedzieć jak najwięcej, skrbie – uśmiechnął się do mnie a następnie dał całusa w usta. 
– To zabieramy się do ogladania . – dodałam włączając film.
Oglądaliśmy go w spokoju siedząc i jedząc przygotowany wcześniej popcorn i popijalismy to colą. W pewny momencie odstawił wszystko i zaczął się do mnie przybliżać… Po pewnym czasie przytulił się do mnie. Siedzieliśmy wtuleni w siebie i już mieliśmy się pocałować, gdy nagle do domu wparował Harry z Julią. Szybko bez zastanowienia odsunęłam się od Malika i udawałam jakby nigdy nic do niczego nie doszło. 
– Upss…. Widzę, że przeszkodziłem …. – zaczął Hazza 
- Stary, nie ….. nic się nie stało …. My tylko rozmawialiśmy…… - powiedział Zayn 
- A jednak widziałem coś innego….. – zaśmiał się. 
- Loczek daj spokój – uśmiechnął się mój chłopak. 
– Dobra hehe, ja tylko wpadłem, żeby powiedzieć Wam, że zostaję dzisiaj na noc o Julie. – wymówił.
 – Spoks, miłego wieczoru i nocy – odparł. 
Po tej krótkiej rozmowie Zayn chciał dokączyć to co zaczął…. Całowaliśmy się jak nastolatkowie na kanapie….. Tego chyba nigdy nie zapomnę..


I jak ? <3 Mamy nadzieję, że jest ok :**
/Olka i Marchewa ;3

2 komentarze:

  1. NO NARESZCIE! Wiesz ile czekałam na kolejny rozdiizła! Prawie codziennie wchodziłam w nadzieji że jest nowy! Super jest ;) Mam nadzieję że następny rozdział pojawai sie szybciej -_-

    OdpowiedzUsuń
  2. Loffki <3 ! Jest cudowny ;3 Zapraszam do siebie; http://thelatehouroflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń