- Wychodzisz gdzieś ? – zapytała mama - Tak umówiłam się z Liamem na Wigilię u niego …. Mie masz nic przeciwko ? – odpowiedziałam pytając - Tak - pod warunkiem, że jutro przyprowadzisz go i jego przyjaciół do nas com ? – uśmiechnęłą się proponując. - No jasne świetny pomysł, kocham Cię mamo – zawołałam przytulając ją - No a teraz kochanie zmykaj bo się nie wyrobisz – zaśmiała się - Dobrze już …. Idę do łażienki ogarnąć się … - powiedziałam - Ok a i skarbie o której wychodzisz ? – spytała - O 16:30 przychodzi po mnie Liam. – rzekłam - Dobra, a przychodzisz do nas na noc czy zostajesz u swojego chłopaka - to zależy, ale chyba zostaję u niego, nie jestem pewna - Ychym, nie przeszkadzam Ci już, zbieraj się tam – uśmiechnęła się kończąc rozmowę.
Wpadłam do łazienki i zaczęłam się malować. Postanowiłam, że zrobię sobię już wjściowy make-up i będę miała zgłowy. Użyłąm czarnego eylinera, biłego cienia do powiek, czarnego tuszu i czerwonej czminki. Oczywiście przed tym na twarz nałożyłam cieniutką warstwę podkładu.
Ogólnie tą czynność wykonywałam za każdym razem kiedy gdzieś wychodziłam, więc nie sprawiało mi to ogromnego problemu. Z czego się maga cieszyłam.
Na stępnie szybkimi ruchami pogoniłam do swojego pokoju.
*Julie*
O 13 miałam już zrobiony makijaż i wyprasowaną sukienkę, do tego postanowiłam, że założę fioletowe szpilki, miałam nadzieję, że Harremu się spodoba.
- Julie wybierasz się gdzieś dzisiaj – zapytała mnie siostra
- Tak idę na Wigilię do Harrego.. A coś się stało ? – powiedzia łam pytając.
- To nie zjesz z nami kolacji Wigilijnej ? – dopytała
- Jeżeli to konieczne to zadzwonię do Hazzy, że się u niego nie pojawię…. Wolałabym tego nie robić bo Harruś umawiał się ze mną od paru tygodni…. – odpowiedziałam
- no to idź – uśmiechnęła się – widzę, że strasznie Wam na sobie zależy, nie będę Wam zawracała głowy. Pomóc Ci w czymś ? – dodała
- nie nie trzeba, wszystko już mam przygotowane, potem tylko mi powiesz czy tak może być dobrze ?
- no jasne, na mnie zawsze siostrzyczko możesz liczyć
- kochana jesteś ……
- dobra jak coś to wołaj a ja schodzę na dół pomóc mamie ok ?
- dobra i jeszcze raz bardzo Ci dziękuję – odrzekłam kończąc rozmowę.
Na zegarze wybiła 15:00. Jeszcze półtorej godziny i zmykam . Postanowiłam, że wezmę się za przygotowanie fryzury…… Siadłam przed lusterkiem i upiełam włosy w koka z wplątanymi warkoczykami. Dzień wcześniej zrobiłam sobie białe blond pasemka co chyba dodało chcarakteru tej fryzuże. Co jak co mi się podobało.. hehe..
*Wika*
Ojeju już za godzinkę zjawią się goście…. Dobra ja już jestem ogarnięta….. Jestem umalowana, ubrana i mam zrobioną fryzurę, więc jest ok…. Nie mam się czym martwić… chyba…. Spięłam sobie włosy w luźnego warkocza, na boku. Dobra umówiłam się z Olą, że jej pomogę. Poszłąm do jej pokoju tak aby nikt mnie nie zauważył… Wchodzę a Olcia jeszcze w piżamach …. Siedziała na łóżku i patrzyła się w lustro…
- helooo skarbie mamy tylko godzinkę, a ty jeszcze w piżamkach… no już wyskakuj z nich i zabieramy się za makijaż i włosy. – zaśmiałam się
- matko.. na śmierć zapomniała….. – odpowiedziała z przrażeniem…
Zaczęła latać po pokoju, ale w ciągu 10 minut była już ubrana, wykąpana i bez fryzury i make-upu. Siadłą na krześle i zastanawiałyśmy się co by tu zrobić…… Postanowiłyśmy, że oczy pomalujemy jej eylinerem i beżowym cieniem do powiek, podkład nałożyłyśmy wcześniej. Ola nie nawidziłą się aż tak mocno malować, nawet na dydkoteki tego nie robiła a i tak wokół siebie miała mnóstwo facetów.. Nie mam pojęcia jak ona to robiła…. Usta pomalowłyśmy czerwoną pomadką i poprawiłyśmy czerwoną konturówką, żeby jej buźka była pardziej wyrazista. Ładnie poczesałyśmy włosy i zboku puściłyśmy warkocza. …
Teraz Ola wskoczyła w czarne szpilki i obydwie gadałyśmy o naszych przyjaciołach
*Godzina 16:20
*Olka*
- Dobra , kochana chodz już na dół zaraz będą chłopcy. - powiedziała Wika.
-No okej :3-odpowiedziałam
*Wika*
Gdy schodziłyśmy schodami , zobaczyłam , że Olka sobie bardzo dobrze radzi chodząc w szpilkach. Schodziła na luzie.
Usiadłyśmy na sofie i czekałyśmy.
Po chwili w tym samym czsie przyszły do nas sms'y.
Do mnie napisał oczywiście mój Louis'ek.
" Skarbie , zaraz będziemy ubierajcie już kurtki. Jedziemy taksówką"
Haah, do Olki Niall napisał dokładnie to samo.
-Więc czas się zbierać-powiedziała Olka.
-Noo, ej ubierzy długie płaszcze żeby zakrywały nam sukienki. Ok?- zapytałam
-Jasne. I chłopcy zobaczą nas w sukienkach dopiero w ich domu. - powiedziała Olka.
Ubrałyśmy długie płaszcze aż po kolana.
Równo o 16.30 chłopcy po nas byli.
Wsiadłyśmy do samochodu.
Oczywiście moja bff usiadła obok Nialla a jak obok Louisa.
-Hej kochanie a co masz pod płaszczem?-zapytał Lou patrząc ma mnie jak by chciał mnie zjeść
-Niespodzianka- powiedziałyśmy razem z Olką.
Po chwili moje i Louisa usta złączyły się a Niall zrobił to samo z Olką.
Przez całą drogę całowaliśmy się... ---------------------------------------------------------------
Po drodze wstąpiliśmy po Ann i Julie. Puściłyśmy im oczko ... Laski wiedziały o co chodzi...
Dojechaliśmy na miejsce....
Było wysprzątane i ...... wszystkie dania były na stole.
- Jak tu ślicznie pachnie - powiedziała Julie
- Zgadzam się - dodałą Ola
Chłopcy wzieli nam płaszcze i ......
Tak jakby ich zamurowało..........
- Jak Wy wyglądacie..... - ktoś z chłopaków powiedział
- Aż tak źle ..... - wymamrotała Ola
- No co Wy !!!?? Wyglądacie ślicznie ! - rzekli
- hehe - zaśmiałyśmy się
- Olcia i Ty skarbie w szpilkach i sukience, wyglądasz pięknie - mówiąc to przytulił ją i dał buziaka w policzek
Ola miała spuszczony wzrok......
- Co się stało.... ? - spytał
- Nie nic, nic - uśmiechnęłą się
- No mów....
- No chodź idziemy do stołu.
Popatrzyła na niego, złapała za rękę i potprowadziła go do stołu.
Każda z nas siadła obok swojego ukochanego.
- A teraz podzielimy się opłatkiem - rzekł Lou
Każdy z nas składał sobie przeróżne rzyczenia.... Trwało to może 10 minut. końcu trochę nas było ...
Następnie jedliśmy kolację Wigilijną...
- Wiśmienite - powiedział Hazza
- Pyszne ...... - dodaliśmy
*Olka*
Czułam się odrobinę skrępowana, Niall cały czas trzymał mnie za rękę.
Była cuudna atmosfera, każdy się śmiał i opowiadał przedziwne historie.
Nagle mój ukochany wstał.
Każdy skierował na niego wzrok.....
- Niall co Ty robisz - szepnęłam
Niall tylko na mnie popatrzył.
- Dobra kochani.... Czekałem na ten moment całe rzycie..... Nie mogłem zebrać się na odwagę ale teraz ..... Chciałem coś powiedzieć....... - zaczął
Patrzyliśmy na niego z ogromnym zdziwieniem....
- Otuż..... Olcia.....
Nagle poczułam jakieś dziwne uczucie... Zupełnie jak w czasie jakiegoś egzaminu....
- Wież że Cię kocham z całego serca, mógłbym oddać za Ciebie całę moje życie...... - mówił dalej
W pewnym momencie klęknął....... Nikt nie odrywał od niego a teraz i ode mnie wzroku.....
- Mogłabyś zostać moją żoną ? - zapytał
...........................
Stałam w bezruchu dziesięć sekund.... Nie wiedziałam co powiedzieć...
- Niall...... Niall.... to... to..... było piękne.......moja odpowiedź brzmi TAK ! - po tych słowach Horan wstał i przy wszystkich mocno przytulił a następnie pocałował....
Założył mi na palec prześliczny złoty pierścionek z trzema brylantami....
- Kocham Cię ! - powiedziałam ze łzami w oczach.
- Ja Ciebię skarbie też ! - odpowiedział.
Później nasi najwspanialsi przyjaciele zaczeli bić brawo...
Następnie dokończyliśmy kolację, ogarneliśmy, pogadaliśmy i poszliśmy spać...
Niall i ja jeszcze przez cztery godziny siedzieliśmy i wpatrywaliśmy się w blasko ogromnego księżyca.
Nie zapomnę tego do końca rzycia ! Marzyłam o tym każdego dnia a tu tak nie spodziewanie......
Po prostu KOCHAŁAM GO FOREVER <3
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Srx za błędy tu już takie Świąteczne wydania :)
mamy nadzieję, że jest ok ;)
Pisząc to sama zaczęłąm płakać :')
Za bardzo się wzruszam :***********
JEDNOKIERUNKOWYCH <33
~Olka i Marchewa :*









TO JEST ZAJEBISTE!!!!!!! Tak się cieszę tymi oświadczynami ja nie mogę ZAJEBIŚCIE!!!!! Dawaj kolejnego!!!! Ten blog jest SUPER (zauważyłam tylko dwa błędy: napisałaś Conversy a na zdjęciu były Vansy albo coś innego i napisałaś życie przez "rz" ale mniejsza o to wiem jestem perfekcjonistką :) )
OdpowiedzUsuńola pisz tak dalej a będziesz mieć mnóstwo fanów.
OdpowiedzUsuńPOZDRAWIAM MAGDA PUSTELNY <3
:D :P :)
świetne *_* ...dalej <3 ...haha Magda Pustelny jak tak się podpisałaś to skojarzyło mi się z : " Polecam~ Magda Gesler" XDXD
OdpowiedzUsuń