* Zayn*
Łał po tym wydarzeniu byliśmy na maksa zszokowani ....
Mój przyjaciel z zespołu nagle miałby dziecko ???
Nie... to nie było możlie ...
musiały zajść jakaś pomyłka...
Ale gdzyby to okazało się prawdą BYŁBYM MEGA SZCZĘŚLIWY !
Opowiadał mi, że Wika to właśnie ta jedyna z nią chce brnąć dalej przez resztę życia ....
No w końcu BYŁBYM WUJKIEM
W pewnym momencie usłyszałem rozmowę Nialla z Olą odrobinę mnie zaniepokiła....
- Niall ..... mam obawy.... - zaczęła
- czemu - zapytał Horan
- Wika i Lou są młodzi jeśli okaże się, ż eto prawda ....
- Spokojnie na pewno sobie poradzą dadzą radę w 100% wierzę w nich
- obyś miał rację ....
Nie wiedziałem co mam o tym myśleć.....
Po paru minutach spostrzegłem Tomlinsona siedzącego na krzesle....
- Lou co się dzieje - zapytałem
- Już wież , że Wiktoria ma dziecko....
- Tak ale stary co w tym złego ???
- No właśnie nic ja strasznię się cieszę ale co z Wiką czy ona go chce ??
-
Tomlinson co ty mi tu wygadujesz widać po was jak się kochacie i
wspieracie i niby twoja ukochana nie chciała takiego słodkiego bobaska
??? Nie możliwe.....
- Obyś stary miał rację ....
Siadłem przy wszystkich i z niecierpliwością czekaliśmy aż będziemy mogli spotkać się z przyjaciółka Oli.
**Louis**
Po 20 minutach przyszedł lekarz.
- Panie Tomlinson pana dziewczyna obudziła się.
- Jest w porządku ? Z dzieckiem ? Z Wiktorią?
- Tak. Może pan wejść ale pojedynczo , tylko spokojnie.
- Dobrze . Dziękuje. A na jakim to piętrze ? Słyszałem , że została przeniesiona.
- Tak. Jest na 3 piętrze. Musi iść pan schodami bo winda nie działa.
- Dla niej zrobię wszystko... - powiedziałem po cichu i pobiegłem szukać schodów.
Znalazłem schody i pobiegłem szybko do moich słoneczek
Zaczepiłem po drodze pielęgniarkę .
- Przepraszam . Gdzie leży Wiktoria Tomlinson i jej dziecko ?
- W pokoju 269. Jak pan będzie na 3 pietrze to w prawo i prosto.
- Dziękuje - powiedziałem biegnąc na 3 piętro.
Wreszcie dotarłem i poszedłem jak pielęgniarka powiedziała.
~Marchewka i Olka :**
Wreszcie dotarłem i poszedłem jak pielęgniarka powiedziała.
Otworzyłem drzwi od sali.
Podeszłem do Wiktorii.
- Cześć słoneczko.
- Cześć kochanie. Dlaczego tu czekałeś ? Mogłeś jechać do domu. Jesteś kochany
- Chciałem dowiedzieć się jak się czujecie
- Jak to CZUJECIE ? Czy ja o czymś nie wiem ? - powiedziała zdenerwowana Wiktorii?
- Tak . Jesteś w ciąży. Będziemy mieli dziecko ! - powiedziałem uradowany.
-Naprawdę - spytała zdziwiona Wiktoria.
- Taak ! Cieszysz się ?
- Taak !! Bardzo .
** Wika**
Gdy dowiedziałam się o dziecku nie mogla w to uwierzyć !
Przytuliłam mocno Louis i pocałowałam go .
- Poczekaj kochanie pójdę po resztę. .
- Dobrze odpowiedziałam.
** Louis**
Zeszedłem szybko na dół omal co się wywróciłem.
Gdy dotarłem do przyjaciół krzyknąłem
- Hey . Ludzie ! Chodźcie do Wiktorii !
Wszyscy patrzyli się na mnie z zdziwieniem.
Gdy się ocknęli wstali i poszli za mną.
Niall wziął swoją ukochaną na ręce jak wnosił ja po schodach do sypialni.
Wchodziliśmy po schodach w ciszy
Gdy dotarliśmy do sali zobaczyłem , ze Wiktorii nie ma na łóżku.
Spanikowałem. Wybiegłem szybko z sali. Harry , Niall , Olka, Liam i Zayn patrzeli się na mnie na jakiegoś idiotę.
Nie przejmowałem się nimi. W tej chwili obchodziła mnie tylko Wiktoria.
Podbiegłem do pielęgniarki
- Przepraszam , wie pani może gdzie jest Wiktoria Tomlinson ? - zapytałem z strachem.
- Przepraszam ale nie mogę panu pomóc. Nie wiem gdzie jest . - powiedziała i odeszła.
Balem się , ze jej się coś stało,
Stałem przy damskiej toalecie,
Uklęknąłem
przy ścianie zadając sobie pytania.
'' Czy Wiktoria uciekła ? '' ''
Przestraszyla sie ze bedzie miala dziecko''
'' nie to nie może być prawda., ''
'' Czy Wiktoria uciekła ? '' ''
Przestraszyla sie ze bedzie miala dziecko''
'' nie to nie może być prawda., ''
Nagle drzwi od toalety otworzyły się .
W
nich ujrzałem Wiktorie . Była ubrana w czarne rurki , czarne but na
koturnie , kremowy sweterek a włosy miała związane w wysoką kitkę.
Natychmiast zerwałem się spod ściany i mocno przytuliłem Wiktorie.
- Wiktoria ! Nic ci nie jest ? Balem się o ciebie . Gdy zobaczyłem ze nie ma cie w sali przestraszyłem się.
- Louis ! Nic mi nie jest Poszłam się tylko ogarnąć do toalety.
- Chodź do sali wszyscy tam już czekają.
-Dobrze , kotku
Wziąłem Wiktorie na ręce i zaniosłem ją pod drzwi sali.
** Wiktoria **
Gdy Niall , Harry , Liam , Zayn zauważyli mnie na ich twarzach pojawił się uśmiech.
Ale Olka już do mnie podbiegła i mnie przytuliła.
- Wiktoria ! Jejku , tak się o ciebie bałam ,, przepraszam .
- Wiktoria ! Jejku , tak się o ciebie bałam ,, przepraszam .
- Olka nie masz za co przepraszać ,
- Już jest wszystko dobrze - uśmiechnęłam się .
Podeszli do mnie chłopacy.
Po kolei przytulali mnie i całowali w policzek .
- Ej , a wy wiecie ze jestem w....
- Nie nie wiemy . Mów o c chodzi - powiedział z zaciekawieniem Harry.
- Louis ty to powiedz - powiedziałam do Louisa.
- Wiec , Wiktoria jest w ciąży , ze mną , będziemy mieli dziecko - powiedział z uśmiechem na twarzy Louis.
- Gratulacje !! - krzyknęli wszyscy razem chórkiem .
- Dzięki - odpowiedziałam .
- Pójdę się zapytać lekarza czy możesz już wyjść do domu . - odparł Louis.
- Dobrze . Tylko wróć szybko.
- A wy chodźcie do sali odpoczniecie - dodałam.
Weszliśmy do sali czekając na Louisa.
Po 10 minutach Louis wrócił.
- Harry wzywaj dużą taksówkę , Niall zadzwoń po jedzenie - powiedział Louis z powagą.
- Dobrze panie władzo - odpowiedział Niall śmiejąc się.
Około 15 minut później taksówka już przyjechała.
- Chodź maleńka - powiedział do mnie Lou.
- Dobrze staruchu . - odpowiedziałam
- Dobrze staruchu . - odpowiedziałam
Gdy schodziliśmy ze schodów Louis wziął mnie za rękę.
Gdyż wyszliśmy ze szpitala oczywiście kto tam był ? Reporterzy !! Paparazzi !!
Louis szedł ze mną za rękę zakrywając moją twarz drugą ręką .
W trudem dostaliśmy się do środka taksówki.
Harry siedział z przodu , Niall z Olką przytuloną do niego obok mnie i Louisa , Liam i Zayn na końcu .
** 38 minut później **
Dojechaliśmy do domu. Zayn otworzył ostrożnie drzwi.
Usiadłam na kanapie . Położyłam i okryłam się kocem.
Niall zrobił mi kakao.
Olka usiadła obok mnie.
- Wiktoria czy ty chcesz to dziecko ?
- Ty się jeszcze pytasz ?. Oczywiście !! Marzyłam o tym. ;>
- To dobrze. Może pójdziesz na górę się zdrzemnąć ?
- Dobrze.
- Tylko Louis nigdzie nie wychodź. Nie zostawia mnie - podeszłam do Louisa i przytuliłam go .
- Dobrze kochanie. Nie zostawię cie .
Dałam Lou całusa w policzek i poszłam na górę. ★
Położyłam się w naszej sypialni.
Ściągnęłam buty i wślizgnęłam się pod kordłę.
** Olka **
Siedziałam w kuchni na blacie.
Podszedł do mnie Niall i pocałował w czoło
- Olka .... a czy ty byś chciała mieć dziecko ?.
-Puki co strasznie denerwuję się moja bff i
Nie mam na nic ochoty ...
Niall przytulił mnie i ściągnął z blatu.
Niall doskonale mnie rozumiał
Niall doskonale mnie rozumiał
Powiedział, że na wszystko mamy czas :****
Właśnie za to go kochałam za tą cudowną wyrozumiałość i wiele innego
- jesteś najwspanialszym chłopakiem jakiego poznałam
- ale to słodkie :*** KOCHAM CIĘ !
Wykrzyknął a następnie przytulił
Po 5 minutach przyszedł Harry, Liam,Zayn
- kochani wiem, że Wam przeszkadzamy ale mamy sprawę
- heheheh nie nie przeszkadzacie mówcie śmiało
-
a więc jak już pewnie wszyscy zauważyliśmy Louisowi i Wice bardzo na sb
zależy i chcielibyśmy zorganizować imprę z tego powodu . Co Wy na to ?
-to świetny pomysł
- dobra to zabieramy się do organizacji.
Cała nasza piątka siedziała na kanapie i obmyślała plan.
Cała nasza piątka siedziała na kanapie i obmyślała plan.
**Louis**
Poszedłem do sypialni gdzie spała Wiktoria.
Gdy otworzyłem drzwi zobaczyłem słodko śpiącą Wikę.
Na
placach szłem w kierunku łóżka. Gdy dotarłem na miejsce uśmiechnąłem się lekko. Nie chciałem zejść na dół bo chciałem być przy mojej
ukochanej. Reszta gadała na dole coś o czymś nawet nie wiem o czym i nie
chciałem im przeszkadzać.
Położyłem się lekko na łóżku. Po chwili zasnąłem.
* Harry *
* Harry *
Wpadłem na pewny pomysł....
Skoro nasz parka spała.....
Mogliśmy obmyślać cały plan...
Pisaliśmy co będziemy jeść i pić
Jakie bd ozdoby kogo zaprosimy i tak dalej ......
* Po 15 minutach *
W końcu nasza kartka była gotowa, Wszystko zapięte na ostatni guzik. W pewnym momencie dostrzegłem Olę smutną.....
- Czy coś się stało - zapytałeem .
- Nie nic .... - odpowieziała nie podnosząć wzroku....
- Przecież wszyscy widzimy, że coś Co jednak dolega ... nam możesz zaufać.. WAL ŚMIAŁO ! - krzyknęliśmy
* Po 15 minutach *
W końcu nasza kartka była gotowa, Wszystko zapięte na ostatni guzik. W pewnym momencie dostrzegłem Olę smutną.....
- Czy coś się stało - zapytałeem .
- Nie nic .... - odpowieziała nie podnosząć wzroku....
- Przecież wszyscy widzimy, że coś Co jednak dolega ... nam możesz zaufać.. WAL ŚMIAŁO ! - krzyknęliśmy
- a więc.......
Moja
bff będzie pierwszy raz w ciąży kocham ją jak własną siostrę ....
Przeżyła poraz pierwszy taki wypadek... Nie mogę pogodzić się z myślą
czemu akurat ona .. przecież mogłam być nią ja ....
-
Nie mów tak ... widoczna tak miało być na szczęście nic się jej
poważnego nie stało a teraz uśmiechnij się i dawaj grajmy .....w coś ^^.
- No dobra
odpowiedziała to tak niepewnie widziałem, że nie jest do końca przekonana.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Mamy nadzieje , że jest super <3 komentujcie.
PS.Sorry , że dawno nic nie dodawałyśmy ..... ale wiecie szkoła ;cc
--------------------------------------------------------------------------------------------
Mamy nadzieje , że jest super <3 komentujcie.
PS.Sorry , że dawno nic nie dodawałyśmy ..... ale wiecie szkoła ;cc
Świetne <3 ZAPRASZAM DO SIEBIE <3 http://i-want-you-to-stay-one-direction-blog.blogspot.com/ LICZĘ NA KOM <3
OdpowiedzUsuńFajne tylko spoko by było jak byś wkeciła resztę chłopaków że mają jakieś dziewczyny itp. bo oni są tylko w tle a mogłabyś coś z nimi zrobić Kiedy będzie następny rozdzial?
OdpowiedzUsuńOk postaramy się i już z Marchewą piszemy następny roździał <3 / Olka :3
OdpowiedzUsuń