środa, 25 grudnia 2013

Nowe twarze ---->
Julie - 18 lat, 1,65cm, ok. 52kg
Zadziorna, sympatyczna, ładna, imprezowa, przyjacielska.
Kocha wolny czas spędzać w gronie przyjaciół. Bez granicznie ufa swojemy chłopakowi Harremu. Uwielbia ładnie się ubierać. Ale czy coś stoi na przeszkodzie w jej związku...
Ann - 19 lat, 1,67 cm, ok. 54kg
Kochana, sympatyczna, czuła, zabawna. Jej chłopak Liam oddałby za nią życie, Ann z pewnością zrobiłaby to samo, zaprzyjaźnia się z Olą i zostają przyjaciółkami.

*Olka*

Obudziłam się u boku Nialla. Byłam e niego wtulona.
Po chwili wszedł Zayn do naszgo pokoju.
-Ooo. Hej. Obudziłaś się już. ;
-Taak. A co chcesz? .. hihih -powiedziałam cicho
-Ja...tylko... yy jest śniadanie na stole ... i czy chcesz zjeść ? z Niallem ?-powiedział Zayn zawstydzony
-Jasne ;33 hihhi zaraz go obudze i zejdziemy.. jesli w ogóle się obudzi -powiedziałam uśmiechając się.
-Dobra. Czekamy :33 - powiedział wychodząc z pokoju .
Zaczełam całować Nialla po twarzy a potem zeszłam na dół i zatrzymałam sie na szyi
W pewnym momencie ugryzłam niechcąco moejgo żrłoka w szyje przez co sie obudził. Zaczął mnie gilgotać .. nie mógł sie powstrzymać.
Spadłam z łóżka.. Udawałam , że umarłam.
- Olka .. nic ci nie jest ? Boże , co ja zrobiłemm .- Niall powiedział siedząć obok mnie i płacząc.
- Zrobiłeś i to dużo .. Kochasz mnie za to jaką jestem - powiedziałam z otwierając oczy .
- Jejku., Olka tak sie o ciebie martwiłem
- Hahahahaha i ta twoja przerażona mina..
Niall znowu zaczął mnie gilgotac ..
-Niall na dole jest śniadanie..
Niall przestał mnie gilgotać i zaniósł mnie do kuchni .
*Po śniadaniu*
Zauważyłam , że Wika i Louis zbliżyli się jeszcze bardziej po tych wszystkich targicznych wydarzeniach.
Przy śniadaniu trzymali sie za ręce .. Louis ciągle ją całował a Wika miała z tego radoche.. ;33
Wiedzialam, ze na pewno jz nigdy nie dojda do takiej sytuacji. Przy naszym snadanku dowiedzieliśmy się, że własnie dzisiaj jedziemy do lasu na ognisko.
- jak super ! Krzyknal Niall - a i Olcia kochanie Ty moje nie masz nic przeciwko ? - Kotek co Ty się pytasz . Ja bym miała coś przeciwko - odpowiedziałam śmiejąc się - KOCHAM CIĘ SKARBIE - odparł - kochani chce Wam na ognisku kogis przefstawic - powiedział Hazza - ja też mam Wam coś do powiedzenia ale to wieczorem - rzekł Liam - uuuuu czy coś tu się nam szykuje - zasmiał sie Zayn - heh moze moze - odparli Liam i Harry - a i Oluś chcę Ci coś pokazać tylko musisz ze mną gdzieś iśc - powiedział Payne - ooo - Kochanie nie masz nic przeciwko, żebym poszła ? - zapytałam Nialla - laska ... ufam łyżce i nie sądze ze cos Ci zrobi - zasmial sie - tylko sie pospieszcie i uwazajcie tam - Liam pilnuj tam mojego szkraba - odparł - tak jest panie komisarzu - zawołał Liam Szybko sie pozbierałam ubrałam się na sportowo spielam wlosy w koka umalowalam sie i zbieglam do przyjaciol
Wylecieliśmy jak strzaly z wilii. - gdzie mnie porywasz ? - zapytałam - to niespodzianka. - odpowiedzial - ach Liam - odparłam A zaraz po tym ^^ uśmiechieci polecielismy w kierunku wyznaczonym przez łyzke . Po 5 minutach przyszlismy do kawiarni w srodku Londynu.
* Liam * - wiem, ze w 100% moge Ci zaufac i chcialam Ci kogos przedstawic. - powiedzial Payne - jeju thx . ... - pociagnelem - wiec to jest Ann moja dziewczyna - odpowiedzial
- czesc Ola - zaczela Ann - o hej - skad wiedzialas jak sie nazywam - zapytalam - Liaś mo duuzo o tb opowiadal - odpowiedziala - dobra dziewczyny siadzcmy - powiedzial Payne - dobry pomysl - odrzeklysmy - Ola mam do cb osobiste pytanie . Moge .. - zapytala Ann - jasne - Liam zamowisz nam cos ? - zapytalam - tak jasne - odpowiedzial ^ Liam poszedl ^ - bo widzisz nie wiem czy inni mnie zaakceptuja . Co prawda moj ukochany zapewnial mnie, ze bedzie dobrze i wgl ale no nwm ... Chcialam Cie poprosic czy jakos nie moglabys mnie wprowadzic w wasza paczke ? - pytnęla Ann - jasne . Ale nie musisz sie tak denerwowac. co ty na to , zeby po deserku przejsc sie tylko ja i Ty hmmm... opowiedzialabym Ci jak tu jest ? - usmiechnelam sie
- kochana jestes dziekuje Ci - odrzekla
- nie przesadzaj spx - odpowiedzialam - dobra idzie Lias - zasmialysmy sie - i jak dziewczyny wcinamy - zapytal - no jasne - rzeklysmy Po 30 minutach dziewczyny powiedzialy mi co planuja. Zgodzilem sie . Laski wyszly w swoim kierunku a ja udalem sie w kierunku domu. * Ann * - gdzie idziemy ? - zapytalam - choc do parku. Com ? - rzeklam - no jasne - poelwiedzialam Gadalysmy 2 godzinki Opowiedzialysmy sb duzo rzeczy i zostalysmy przyjaciolkami. Olcia zaprosila mnie na dzisiejszego grila na ktorego mam przyjsc z Liamem. Moj skarb nie klamal mowiac ze Ola jest niesamowita. - kochana jestes dziekuje za wszystko i do zobaczenia - powiedzialam - heh nie ma za co - dozobaczenia - - usmiechnelam sie Uscisnelysmy sie i pozegnaly.
* Wika * Siedzialam z Lou przy stole. Gadalismy o jakis bzdetach w koncu Marchewa pociagnal temat dziecka. - kochanie powinnismy zakupic lozeczko dla naszego bobaska - powiedzial Lou - tak wiem ale to później dobrze ? - zapytalam - no jasne ale za tydzien idziemy do sklepu - usmiechnal sie - skarbie no jasne - rzekla Niall siedzial sam . Bal sie o Ole nie bylo juz jej od 5 godzin. - wika wiesz moze kiedy przyjdzie Olcia ? - zaczal Niall - nie wiem ale za chwile powinna byc. Nie martw sie nic jej nie bedzie znam ja od dziecka i choc byla w najgorszych tarapatach jako jedyna z naszego osiedla umiala sie z nich wywiazac. - uspokoilam go - mam nadzieje . Martwie sie o nia .. - odparl - Niall uwierz mi - usmiechnelam sie - wierze wierze - wymamrotal Wlasnie po tych slowach w drzwiach pojawila sie nasza przyjaciolka. Niall zucil sie na nia i mocno przytulil po czym dal jej dluugiego i slodkiego calusa. - jak oni slicznie fazem wygladaja - ktos z chlopakow wypowiedzial ge slowa - masz racje to moja ukochana parka nic ich nie rozlaczy FOREVER. - odpowiedzial chyba Zayn - Olus gdzie bylas tak bardzo sie o Ciebue skarbie balem - zapytal Ole Niall - spokojnie tylko sie przeszlam - odpowiedziala - jak dobrze - odpowiedzial Horan
* Zayn * - ej kochani zbierajmy sie za 2 godziny mamy ognisko - krzyknalem - prawda zabieramy sie do pracy - odpowiedzial Hazza Poubieralismy sie no i oczywiscie Wiktoria z Olcią wygladaly jak zwykle promieniujaco. Wyszlismy z wilii i wsiedlismy do auta. Jechalismy do naszego ulubionego lasu. Wybralismy wlasciwe miejsce i zaczelismy rozpakowywanie. Wszystko bylo ju gotowe. Rozpalone napoje, przygotowane jedzenie i otwarte napoje. Zaczelismy spiewac.
* Ola * Na takim ognisku jeszcze nigdy nie bylam. W pewnym momencie dostalam sms od Ann - jestem gotowa wyjdziesz ... za 5 drzewami stoje i czekam,,,, ´´ Odpisalam stanowczo ͵͵ juz biegne ´´ - Niall pujdziesz ze mna kawalek z tad chce Ci kotku cos powiedziec - zaczelam - jasne chocmy - powiedzial - KOCHANI MY ZARAZ PRZYJDZIEMY - krzyknal Po 3 minutach ujrzelismy Ann i Liama . - czesc Ann - przywitalam sie - oooo nowa twarz - zasmial sie moj ukochany - hej tak jestem Ann - odparla - Niall brachu to moja nowa dziewczyna. - pogratulowac i chocdcie kazdy juz czeka. - zazartowal Niall Doszlismy do przyjaciol - kochani chcialem Wam kogis przedstawic ... - zaczal Liam Wszystkie oczy zwricily sie wlasnie na niego . - to Ann mojanowa dziewczyna - dokonczyl - CZESC choc siadaj do nas - karzdy powiedzial jednoglosnie - czesc dziekuje - odpowiedziala moja pryjaciolka Wszyscy sie zapoznlismy i siedzielismy 2 godziny , kiedy ,,,,, * Lou * Harry przyszedl do nas z jakas ladna szatynka o kreconych i dlugich wlosach. - ooo Harry - wydarlem sie - oooo Lou - wykrzyknal z usmiechem - kochani to Julie moja ukochana - dodal - ooo kolejna dziewczyna - zarzartowal Liam - no tak kazda dziewczyna jest kochana - rzekl Harry Ann podeszla do niego i przedstawila mu sie. Teraz kazdy byl zadowolony. Zaspiewlismy tyle piosenek, ze uuuuuuu. Gardly nas bolaly XD W koncu impreza sie zakonczyla. Wszyscy wrocilismy do domku. Nawet Ann i Julie zostaly u nas na noc.


Kochani wiem, że tu jest megaa dużo błędó typu : ,,ę, ą,ł '' itp. ale pisałam to z Marchewą na komie i wiecie jak to jest ...
Mam nadzieję, że rozumiecie i zachęcamy do dalszego czytania :***
A i prosimy o komentarze ;)
~Olka i Marchewka



2 komentarze:

  1. Super jak zawsze
    ale to mnie rozwaliło (linijka przed zdjęciem ogniska): Rozpalone napoje(...) otwarte napoje :P
    i zwracaj uwagę na znaki interpunkcyjne bo czasami trudno się połapać o co chodzi jak ich nie ma ok?

    OdpowiedzUsuń