Julie - 18 lat, 1,65cm, ok. 52kg
Zadziorna, sympatyczna, ładna, imprezowa, przyjacielska.
Kocha wolny czas spędzać w gronie przyjaciół. Bez granicznie ufa swojemy chłopakowi Harremu. Uwielbia ładnie się ubierać. Ale czy coś stoi na przeszkodzie w jej związku...
Ann - 19 lat, 1,67 cm, ok. 54kg
Kochana, sympatyczna, czuła, zabawna. Jej chłopak Liam oddałby za nią życie, Ann z pewnością zrobiłaby to samo, zaprzyjaźnia się z Olą i zostają przyjaciółkami.
*Olka*
Obudziłam się u boku Nialla. Byłam e niego wtulona.
Po chwili wszedł Zayn do naszgo pokoju.
-Ooo. Hej. Obudziłaś się już. ;
-Taak. A co chcesz? .. hihih -powiedziałam cicho
-Ja...tylko... yy jest śniadanie na stole ... i czy chcesz zjeść ? z Niallem ?-powiedział Zayn zawstydzony
-Jasne ;33 hihhi zaraz go obudze i zejdziemy.. jesli w ogóle się obudzi -powiedziałam uśmiechając się.
-Dobra. Czekamy :33 - powiedział wychodząc z pokoju .
Zaczełam całować Nialla po twarzy a potem zeszłam na dół i zatrzymałam sie na szyi
W pewnym momencie ugryzłam niechcąco moejgo żrłoka w szyje przez co sie obudził. Zaczął mnie gilgotać .. nie mógł sie powstrzymać.
Spadłam z łóżka.. Udawałam , że umarłam.
- Olka .. nic ci nie jest ? Boże , co ja zrobiłemm .- Niall powiedział siedząć obok mnie i płacząc.
- Zrobiłeś i to dużo .. Kochasz mnie za to jaką jestem - powiedziałam z otwierając oczy .
- Jejku., Olka tak sie o ciebie martwiłem
- Hahahahaha i ta twoja przerażona mina..
Niall znowu zaczął mnie gilgotac ..
-Niall na dole jest śniadanie..
Niall przestał mnie gilgotać i zaniósł mnie do kuchni .
*Po śniadaniu*
Zauważyłam , że Wika i Louis zbliżyli się jeszcze bardziej po tych wszystkich targicznych wydarzeniach.
Przy śniadaniu trzymali sie za ręce .. Louis ciągle ją całował a Wika miała z tego radoche.. ;33
Wiedzialam, ze na pewno jz nigdy nie dojda do takiej sytuacji. Przy naszym snadanku dowiedzieliśmy się, że własnie dzisiaj jedziemy do lasu na ognisko.
- jak super ! Krzyknal Niall - a i Olcia kochanie Ty moje nie masz nic przeciwko ?
- Kotek co Ty się pytasz . Ja bym miała coś przeciwko - odpowiedziałam śmiejąc się
- KOCHAM CIĘ SKARBIE - odparł
- kochani chce Wam na ognisku kogis przefstawic - powiedział Hazza
- ja też mam Wam coś do powiedzenia ale to wieczorem - rzekł Liam
- uuuuu czy coś tu się nam szykuje - zasmiał sie Zayn
- heh moze moze - odparli Liam i Harry
- a i Oluś chcę Ci coś pokazać tylko musisz ze mną gdzieś iśc - powiedział Payne
- ooo - Kochanie nie masz nic przeciwko, żebym poszła ? - zapytałam Nialla
- laska ... ufam łyżce i nie sądze ze cos Ci zrobi - zasmial sie - tylko sie pospieszcie i uwazajcie tam - Liam pilnuj tam mojego szkraba - odparł
- tak jest panie komisarzu - zawołał Liam
Szybko sie pozbierałam ubrałam się na sportowo spielam wlosy w koka umalowalam sie i zbieglam do przyjaciol
Wylecieliśmy jak strzaly z wilii.
- gdzie mnie porywasz ? - zapytałam
- to niespodzianka. - odpowiedzial
- ach Liam - odparłam
A zaraz po tym ^^ uśmiechieci polecielismy w kierunku wyznaczonym przez łyzke .
Po 5 minutach przyszlismy do kawiarni w srodku Londynu.
* Liam *
- wiem, ze w 100% moge Ci zaufac i chcialam Ci kogos przedstawic. - powiedzial Payne
- jeju thx . ... - pociagnelem
- wiec to jest Ann moja dziewczyna - odpowiedzial
- czesc Ola - zaczela Ann
- o hej - skad wiedzialas jak sie nazywam - zapytalam
- Liaś mo duuzo o tb opowiadal - odpowiedziala
- dobra dziewczyny siadzcmy - powiedzial Payne
- dobry pomysl - odrzeklysmy
- Ola mam do cb osobiste pytanie . Moge .. - zapytala Ann
- jasne - Liam zamowisz nam cos ? - zapytalam
- tak jasne - odpowiedzial
^ Liam poszedl ^
- bo widzisz nie wiem czy inni mnie zaakceptuja . Co prawda moj ukochany zapewnial mnie, ze bedzie dobrze i wgl ale no nwm ... Chcialam Cie poprosic czy jakos nie moglabys mnie wprowadzic w wasza paczke ? - pytnęla Ann
- jasne . Ale nie musisz sie tak denerwowac. co ty na to , zeby po deserku przejsc sie tylko ja i Ty hmmm... opowiedzialabym Ci jak tu jest ? - usmiechnelam sie
- kochana jestes dziekuje Ci - odrzekla
- nie przesadzaj spx - odpowiedzialam
- dobra idzie Lias - zasmialysmy sie
- i jak dziewczyny wcinamy - zapytal
- no jasne - rzeklysmy
Po 30 minutach dziewczyny powiedzialy mi co planuja. Zgodzilem sie . Laski wyszly w swoim kierunku a ja udalem sie w kierunku domu.
* Ann *
- gdzie idziemy ? - zapytalam
- choc do parku. Com ? - rzeklam
- no jasne - poelwiedzialam
Gadalysmy 2 godzinki
Opowiedzialysmy sb duzo rzeczy i zostalysmy przyjaciolkami. Olcia zaprosila mnie na dzisiejszego grila na ktorego mam przyjsc z Liamem. Moj skarb nie klamal mowiac ze Ola jest niesamowita.
- kochana jestes dziekuje za wszystko i do zobaczenia - powiedzialam
- heh nie ma za co - dozobaczenia - - usmiechnelam sie
Uscisnelysmy sie i pozegnaly.
* Wika *
Siedzialam z Lou przy stole.
Gadalismy o jakis bzdetach w koncu Marchewa pociagnal temat dziecka.
- kochanie powinnismy zakupic lozeczko dla naszego bobaska - powiedzial Lou
- tak wiem ale to później dobrze ? - zapytalam
- no jasne ale za tydzien idziemy do sklepu - usmiechnal sie
- skarbie no jasne - rzekla
Niall siedzial sam . Bal sie o Ole nie bylo juz jej od 5 godzin.
- wika wiesz moze kiedy przyjdzie Olcia ? - zaczal Niall
- nie wiem ale za chwile powinna byc. Nie martw sie nic jej nie bedzie znam ja od dziecka i choc byla w najgorszych tarapatach jako jedyna z naszego osiedla umiala sie z nich wywiazac. - uspokoilam go
- mam nadzieje . Martwie sie o nia .. - odparl
- Niall uwierz mi - usmiechnelam sie
- wierze wierze - wymamrotal
Wlasnie po tych slowach w drzwiach pojawila sie nasza przyjaciolka.
Niall zucil sie na nia i mocno przytulil po czym dal jej dluugiego i slodkiego calusa.
- jak oni slicznie fazem wygladaja - ktos z chlopakow wypowiedzial ge slowa
- masz racje to moja ukochana parka nic ich nie rozlaczy FOREVER. - odpowiedzial chyba Zayn
- Olus gdzie bylas tak bardzo sie o Ciebue skarbie balem - zapytal Ole Niall
- spokojnie tylko sie przeszlam - odpowiedziala
- jak dobrze - odpowiedzial Horan
* Zayn *
- ej kochani zbierajmy sie za 2 godziny mamy ognisko - krzyknalem
- prawda zabieramy sie do pracy - odpowiedzial Hazza
Poubieralismy sie no i oczywiscie Wiktoria z Olcią wygladaly jak zwykle promieniujaco.
Wyszlismy z wilii i wsiedlismy do auta. Jechalismy do naszego ulubionego lasu.
Wybralismy wlasciwe miejsce i zaczelismy rozpakowywanie.
Wszystko bylo ju gotowe. Rozpalone napoje, przygotowane jedzenie i otwarte napoje.
Zaczelismy spiewac.
* Ola *
Na takim ognisku jeszcze nigdy nie bylam.
W pewnym momencie dostalam sms od Ann - jestem gotowa wyjdziesz ... za 5 drzewami stoje i czekam,,,, ´´
Odpisalam stanowczo ͵͵ juz biegne ´´
- Niall pujdziesz ze mna kawalek z tad chce Ci kotku cos powiedziec - zaczelam
- jasne chocmy - powiedzial - KOCHANI MY ZARAZ PRZYJDZIEMY - krzyknal
Po 3 minutach ujrzelismy Ann i Liama .
- czesc Ann - przywitalam sie
- oooo nowa twarz - zasmial sie moj ukochany
- hej tak jestem Ann - odparla
- Niall brachu to moja nowa dziewczyna.
- pogratulowac i chocdcie kazdy juz czeka. - zazartowal Niall
Doszlismy do przyjaciol
- kochani chcialem Wam kogis przedstawic ... - zaczal Liam
Wszystkie oczy zwricily sie wlasnie na niego .
- to Ann mojanowa dziewczyna - dokonczyl
- CZESC choc siadaj do nas - karzdy powiedzial jednoglosnie
- czesc dziekuje - odpowiedziala moja pryjaciolka
Wszyscy sie zapoznlismy i siedzielismy 2 godziny , kiedy ,,,,,
* Lou *
Harry przyszedl do nas z jakas ladna szatynka o kreconych i dlugich wlosach.
- ooo Harry - wydarlem sie
- oooo Lou - wykrzyknal z usmiechem
- kochani to Julie moja ukochana - dodal
- ooo kolejna dziewczyna - zarzartowal Liam
- no tak kazda dziewczyna jest kochana - rzekl Harry
Ann podeszla do niego i przedstawila mu sie.
Teraz kazdy byl zadowolony.
Zaspiewlismy tyle piosenek, ze uuuuuuu.
Gardly nas bolaly XD
W koncu impreza sie zakonczyla.
Wszyscy wrocilismy do domku.
Nawet Ann i Julie zostaly u nas na noc.
Kochani wiem, że tu jest megaa dużo błędó typu : ,,ę, ą,ł '' itp. ale pisałam to z Marchewą na komie i wiecie jak to jest ...
Mam nadzieję, że rozumiecie i zachęcamy do dalszego czytania :***
A i prosimy o komentarze ;)
~Olka i Marchewka



Super ! <3
OdpowiedzUsuńDalej *u*
Super jak zawsze
OdpowiedzUsuńale to mnie rozwaliło (linijka przed zdjęciem ogniska): Rozpalone napoje(...) otwarte napoje :P
i zwracaj uwagę na znaki interpunkcyjne bo czasami trudno się połapać o co chodzi jak ich nie ma ok?