*Olka*
Po tym wydarzeniu czułam się na prawdę nieswojo . . ..Po pierwszę kochałam Nialla jako mojego idola a tu .. .
Po drugie nie przepadam za osobami, które pomimo tak krótkich znajomości już zaczynają ^^ to robić^^.
- Niall ja nie mogę . - powiedziałam.
- Co się stało !? - zapytał.
- Ja po rostu potrzebuję czasu . . . . znamy sie od niedawna . . . - odpowiedziałam.
- Dobrze, rozumiem Cię, już nie będę , wybaczysz ??? - zapytał tymi swoimi cuuudownymi, niebiesiutkimi oczkami.
- och Niall .. . . przez te twoje śliczne oczęta nie sposób było by Ci nie wybaczyć - uśmiechnęłam się .
- dziękuję i jeszcze raz z całego serducha przepraszam - dodał
Byłam wdzięczna losowi, że zdobyłam się na odwagę o tym wszystkim co myślę powiedzieć.
Byłam dosyć nieśmiałą osobą . .. .
Skończyło się na tym, że kupiłam sobie tylko sweterek ponieważ rurki były za duże a nie było innego rozmiaru .
Moja bff była zachwycona zakupami pierwszy raz udało sie jej kupić aż tyle rzeczy, cieszyłam się z tego powodu.
Stałam przy kasie z Niallem, Zaynem, Lou, Hazzą, Liamem i Wiką , kiedy nagle do sklepu wszedł mój były chłopak.
- CO TY TU ROBISZ !? - wykrzyknęłam
- To samo co ty .... - krzyknął
- Od kiedy tu jesteś !? - dodałam
- Od tygodnia i widzę, że poznałas już tych 5 debili .. . . . i co pewnie znowu będziesz udawała głupią ? - wykrzyczał mi prosto w twarz
- Co Ty wogule wygadujesz !!!?? To są moi przyjaciele ! I o co Ci znowu chodzi !!?? Musisz mnie tak za karzdym razem szpiegować, obserwować i wtrącać moje sprawy ! - powiedziałam ze zdenerwowaniem.
- Co Ty sobie myślisz, że możesz tak do mnie mówić !!?? - wykrzyknął i wystawiał rękę, żeby mnie zpoliczkować kiedy . . .. . . . . . .
Ochronił mnie ....................
Pewnie myślicie, że to był Niall !!??
Po części tak jednak wszystko zawdzięczam ochroniarzowi, krórego wezwała pani kasjerka
.- Jeszcze tego pożałujesz ! ROZUMIESZ !!?? - wykrzyczał .
Byłam kompletnie załamana . . . .
Miałam już wszystkiego dość i chciałam wrócic do domu i usiąśc z moją bff i o wszystkim z nią pogadać, po prostu się jej wypłakać, na nią zawsze mogłam liczyć .
Zapłaciliśmy i wyszliśmy ze sklepu ..
- Kochani idźcie spęłnić ten słoneczny dzień beze mnie ja poczekam na Was w domu . - powiedziałam.
- Nie ma mow albo idziemy razem albo wcale - wykrzyknęli
- Ae ja już nie mam ochoty na nic. . . .- dodałam i zmierzałam w kierunku domu.
- Ola nie rób tego, poczekaj na mnie - powiedziała Wika po czym do mnie przybiegła
Chłopaki też to zrobili bo słyszałam ich bieg.
- Nie ja nie chcę Wam psuć dnia ! - odrzekłam
- Wcale nie psujesz w domu przynajmniej o wszystkim pogadamy, m.i.n o tej sytuacji w sklepe. - dodał Niall
-Nie ma do czego wracać . Na prawdę ! - nagle poczułam jak mówiąć to zaczęły wypływać mi łzy.
- Przecież widzimy, że coś Cię gnembi - krzyknęli razem.
- Wika weź proszę idźcie sobie na lody , słyszałam, że są tu najlepsze w całym Londynie. - rzekłam
- Nie ma mowy prawziwi przyjaciele nigdy Cię nie zostawią - odpowiedziała
- No dobra niech Wam będzie . . . - powiedziałam
Szliśmy chodnikiem, kiedy zobaczyłam go mojego byłego siedzącego przy ochroniarzu chciałam jak najszybciej wylądowac w ^moim^ łóżku.
Tak właśnie się stało już po 5 minutach całą siódemką byliśmy na miejscu . . .. . .
Mamy nadzieję, że się podoba :***
Pisałam tak na szybko, ponieważ za chwilkę musze wyjeżdżać do babci a mam wyprowadzić jeszcze psa :***
~Olka i Marchewka ♥


oj biedna Ola ;(
OdpowiedzUsuńKocham was *,*
OdpowiedzUsuń