*Wika *
Byłam dumna z mojej przyjaciółki w końcu poraz pierwszy od kilku lat odało jej się przełamać.
Widziałam jak Horan wnosił ją do ^^ich^^ pokoju.
-Chłopaki ......
- Tak !??
- Mam pomysł choćmy gdzieś do parku.....
- Świetny pomysł
- Ja się nie oriętuję ale mam nadzieję, że mi pomożecie ....
- Jasne !
- dziękuję ! Zbierajmy się ;***
- Ja już ! Idę po Olę i Niallera !
- Nie ...... stój !!!!
- czemu ???
- nie przeszkadzajmy im , muszą sb pogadać i wgl.
Nie chciałam ich wydawać
w końcu to moja kochana bff :**
Liam*
Szliśmy do parku. Było cudownie. Świeciło słonko śpiewały ptaki .....
Nic piękniejszego ...
- Co będziemy robić ? - spytałem
- A co chcesz ? - zapytał mnie Hazza
- a nwm to zależy od naszej Wiki
- hahahha nie mną nie zawracajcie sobie głowy
- No co ty !!??? Czekamy na twoje zdanie ...
- aj chłopaki chłopaki
......
Po krótkiej namowie wybraliśmy się do Parku Rozrywki.
Wika chyba nigdy nie była przy czymś takim bo była w totalnym szoku.
Trudno się nie dziwić z tego co ziewczyny opowiadał w ich kraju nie można znaleźć naszego parku
To jest miejsce nad wyjątkowe.
Bawiliśmy sie tu w piątkę aż do 23:00.
Każdy było pod mega wrażeniem....
W końcu przyszła pora powrotu.
Stanęliśmy koło przejścia....
Już byliśmy na pasac , kiedy.......
Samochód terenowy potrącił.......
przyjaciółkę Oli......
- dzwoń po pogotowie ! - krzyczał Lou
- Louis uspokujmy się zaraz przyjedzie pomoc - mówiliśmy sobie nawzajem
Wiktoria z każdą sekundą stawała się coraz bardziej nie przytomna.....
- Wiktoria, ukochana prosze nie zamykaj oczu ..... nie zamykaj .... - szeptał Lou do niej
Wiktoria jednak nie odpowiadała.
Po 15 minutach zjawili się ratownicy....
Wsiedliśmy wszyscy do karetki i pojechaliśmy do szpitala. Po Tomlinsonie było widać na prawdę duży stres.
*Ola*
To było cudowne...
Pierwszy raz czułam się tak pewna ....
Siedzieliśmy ubrani w piżamy i czekaliśmy na naszych przyjaciół....
Nagle zadzwonił telefon.....
- Halo ... - powiedziałam
- Ola szybko bierz Nialla i przybiegajcie do najbliższego szpitala jak najszybciej !!! - mówił Zayn
- Zayn co.... co się stało !!???
- zapytałam
- Twoja bff jest w szpitalu - odparł
- ALE ... ALE JAK TO !!!??? = wykrzyknęłam...
Stanęłam pod oknem i nie mogłam się pozbierać ...
Niall patrzył na mnie i nie miał pojecia co się dzieje .....
- Wika miała wypadek - poinformował mnie Liam
- co ........ - nie mogłam w to wszystko uwierzyć...
-O wszystkim opowiemy Wam na miejscu a teraz przychodxcie tu ... - krzykneli
* rozłączyli się *
- Niall ubierajmy się !!!
- do kąd ????
- Moja przyjaciółka miała wypadek !!!!
- Dobra juz lecimy ... gdzie ona jest ???
- Nwm w jakimś najbliższym szpitalu !!!
- Dbra wiem choć szybciutko ....
Biegliśmy 20 minut nie miałam juz siły ale wiedziałam, że w takiej sytuacji nie mogę się poddać ! Po prostu nie mogłam !
W końcu ujrzałam nasz cel...
Gdy weszliśmy do środka zobaczyliśmy Zayna , Liama, Harrego i zapłakanego i zdołowanego Louisa.
Podbiegłam no Hazzy.
- Harry co sie dzieje ?
- Wiktoria miała wypadek. Potrącił ją samochód........ gdy wracalismy. - odparł smutny
Nagle Louis pobiegł do lekarza bo już nie mógł wytrzymac stresu i na oczekiwaniu na inforamcje o stanie jego ukochanej.
**Louis**
Wpadłem jak poparzony do gabinetu i spytałem.
- Dzień dobry . Jestem Louis, jestem chłopakiem Wiktorii. Wie pan cos o jej stanie ?
- Tak. Stan pani Wiktorii jest stabilny. Zaraz bedziemy ją operować , ponieważ ma rozciętą noge. - powiedział lekarz.
Jak to ? - zapytalem zdenerwowany.
-Musimy zobaczyć czy nie doszlo do uszkodzenia kosci. - powiedzial lekarz.
Za 5 minut bedziemy operować. - dodal lekarz
- Dobrze Będe czekał w holu. Prosze mnie poinformowac po operacji . Dobrze ?
- dobrze. Prosze uzbroic sie w cierpliwosc. - zakonczyl rozmowe l.
Wyszedłem z gabinetu i usiadłem obok Harrego
- I co , wiadomo juz cos ? - zapytal Harry.
Wstałem i oparłem sie o sciane.
- Zaraz Wiktoria bedzie operowana, beda sprawdzac czy nie ma uszkodzonej kosci w nodze , poniewaz ma ranę . - powiedzialem i spusciłem głowe w dół.
Widziałem jak Olka byla załamana tą całą sytuacją.
Niall przytulil Olke i powiedzial jej cos na ucho , co ja troche uspokoiło.
** 20 minut później **
Przyszedl lekarz z bloku operacyjnego.
- Panie Tomlinson. - powiedzial lekarz patrzac w kartki
- Tak ?
- Z nogą jest wszystko e porządku. Nie ma uszkodzeń. Tylko załozylismy szwy na rane.
- a blizna bedzie ? Nic jej nie jest ? - zapytalem.
- Blizna zejdzie po jakims czasie . Pani Tomlinson teraz śpi , ale niedługo sie obudzi. - powiedzial l.
- To doobrze:-) - powiedzialem z ulgą.
Lekarz wychodzil gdy zatrzymal sie i powiedzial .
- A i panie Tomlinson.....
- Tak ? - zapytalem,
- Z dzieckiem jest wszystko w porządku. Dziecko nie zgineło w wypadku. - powiedzial lekarz.
- Co ?. Jak to z dzieckiem ?. - zapytalem zszkowany
Wszystcy byli w szoku ...
- To ja mam dziecko z Wiktorią ? ....
THE END.
Mamy nadzieję, że jest ok :****
Komentujcie <3



Wow! Super zajebiste!!! Pisz szybko nexta bo nie wytrzymam! kckc ♥
OdpowiedzUsuńBłagam daj kolejnyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńJest SUPER <3 you
Kiedy następny? tydzień już czekam na mojego ukochanego bloga,codziennie sprawdzam
OdpowiedzUsuńniedlugo.. wiesz nauka i przygotowania do konkursów. ;/ niedlugo sie pojawi :-)
OdpowiedzUsuńKiedy będzie? :*
OdpowiedzUsuńNie no nie mogę się doczekać...
OdpowiedzUsuńJuż <3 i srx ale miałam konkursxna którym mi zależało i nawet niecmiałam jak zaglądnąć <3 JESZCZE RAZ PRZEPRASZAM / Olka :3
OdpowiedzUsuńO boże! Jaki zwrot akcji!
OdpowiedzUsuńŚwietne! :)
// Caroline